Samej oliwie przypisywano
Samej oliwie przypisywano nie tylko lecznicze, ale i cudowne, magiczne własności. Największy spryciarz wśród patriarchów izraelskich, jakim był Jakub, który za miskę soczewicy kupił od brata swego Ezawa pierworództwo, namaścił oliwą kamień w miejscu, w którym spotkał się z Jehową, i wymusił jego błogosławieństwo. W późniejszych czasach arcykapłan Samuel namaścił oliwą Saula na pierwszego króla izraelskiego. W czasie Panatenajów, świąt obchodzonych w Atenach w porze żniw, odbywały się lekkoatletyczne zawody młodzieży, a zwycięzcy otrzymywali oliwę, wyciskaną ze świętych oliwek poświęconych bogini Atenie. Magiczne własności oliwy leżą też pewnie u podstawy powstałego jeszcze w starożytności obrzędu namaszczania królów, cesarzy i dostojników kościelnych. Bogactwo kraju mierzyło się obfitością zbioru oliwek. Gdy dobry Jehowa kusił Żydów, aby opuścili Egipt i przeszli do Ziemi Obiecanej, przedstawiał ją jako kraj obfitujący w oliwę i miód, figi i granaty, winnice, jęczmień i pszenicę. Gdy prorok Joel w czarnych barwach malował zemstę Jehowy za grzechy ludu izraelskiego, za to, że czcił obcych bogów, taki obraz grozy stawiał przed ich oczyma: „Spustoszone jest pole, w żałobie jest ziemia, bo spustoszone jest zboże; zabrakło moszczu, zwiędła oliwa". Zielona gałązka oliwna od tysiącleci jest symbolem pokoju... Z arki unoszącej się na falach potopu wysłał Noe gołębicę na zwiady. Wróciła z gałązką oliwną w dziobie na znak, że Jehowa nasycił swój gniew i nie będzie więcej karał ludzi potopem.
| |
 
© www.wts.ubezpieczenia-komunikacyjne.biz | |